Polska praktyka odczuwa niedostatek instrumentów służących planowaniu losów majątku przedsiębiorcy po jego śmierci

Taki wniosek wydaje się wynikać z obrad towarzyszących konferencji IBA European Regional Forum pt. Opportunities and Challenges that Growing Businesses Face in Selected New Eu Member States – Perspectives for the Future, która odbywała się w Warszawie w dniach 21-23 listopada br. Zorganizowana z dużym rozmachem konferencja zgromadziła kilkuset prawników praktyków z całego Świata, w szczególności z Polski i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Wśród wielu interesujących tematów (o których nie będziemy pisać w tym miejscu), istotne miejsce przypadło zagadnieniom związanym z sukcesją firm rodzinnych. Ważne jest wszakże poszukiwanie optymalnych środków prawnych, za pomocą których przedsiębiorca – założyciel rodzinnej działalności gospodarczej – zaplanować może losy swego majątku po własnej śmierci (succession planning) z korzyścią dla spadkobierców i dla przedsiębiorstwa.

W toczących się obradach można było usłyszeć dwie – w określonym stopniu przeciwstawne – oceny istniejących potrzeb i możliwości prawnych. Z jednej strony podkreślało, że kwestia planowania losów majątku nie była jak dotąd przedmiotem szczególnego zainteresowania ze strony przedsiębiorców, prowadzących rodzinne firmy. Poszukują oni często form zarządzania swym rosnącym majątkiem, ale rzadko są gotowi myśleć o przyszłości swej działalności bez własnego udziału. Z drugiej strony, wielu praktyków z państw Europy Środkowo-Wschodniej wskazywało na trudności wynikające z niedostatku instrumentów prawnych, służących elastycznemu i skutecznemu planowaniu dziedziczenia po śmierci właściciela rodzinnego przedsiębiorstwa. Wykorzystuje się wprawdzie w naszym regionie instrumenty istniejące pod rządami innych krajów, w szczególności takich jak Malta, Cypr, Luksemburg czy niektóre raje podatkowe. Zgadzano się jednak, że wielu przedsiębiorców chętnie korzystałoby z instrumentów własnego prawa – gdyby takowe były dostępne. Słychać było tęsknotę za anglo-amerykańskim trustem, Luksemburską prywatną fundacją, czy niemieckim Treuhandem.

Co ciekawe, przedstawiciele Węgier i Czech poinformowali, że w ramach mających wejść w 2014 r. w życie nowych kodeksów cywilnych, przewidziano instytucje ukształtowane na wzór trustu. Skoro także w Polsce prowadzone są prace na nowym kodeksem cywilnym to może czas rozważyć, czy nie byłoby zasadne i możliwe przygotowanie polskiej regulacji powierniczego instrumentu, ukształtowanego na podobieństwo trustu angloamerykańskiego, mogącego spełniać wiele różnych funkcji gospodarczych, jednak w szczególności przydatnego w planowaniu losów majątku spadkobiercy po śmierci?

Maciej Zachariasiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s