Wyroki amerykańskiego Sądu Najwyższego w sprawach American Express v. Italian Color Restaurant oraz Sutter v. Oxford Health Plans – czy to koniec pozwów zbiorowych w arbitrażu w USA?

AmexZ początkiem lata, amerykański Sąd Najwyższy wydał rozstrzygnięcia w dwóch ważnych sprawach dotyczących pozwów zbiorowych w arbitrażu: Sutter v. Oxford Health Plans (10 czerwiec 2013 r.) oraz American Express v. Italian Color Restaurant (20 czerwiec 2013 r.). O sprawach tych pisaliśmy już wcześniej (zob. wpisy z 5 kwietnia i 27 lutego b.r.). Choć obydwa orzeczenia podkreślają potrzebę ochrony zasady autonomii woli w arbitrażu i w tym sensie mają pro-arbitrażowy charakter, to czytane razem stanowią istotny cios dla postępowań grupowych przed sądami polubownymi. Przesądza o tym zwłaszcza wniosek przyjęty w wyroku w sprawie Italian Color Restaurant, w którym Sąd Najwyższy przyjął, że klauzule uchylające możliwość dochodzenia w arbitrażu pozwów zbiorowo (tzw. class-arbitration waiver) są skuteczne. Na tym tle, orzeczenie w sprawie Oxford Health, w którym Sąd stwierdził, że rozstrzygnięcie o tym, czy ogólnie i szeroko sformułowana klauzula arbitrażowa, która jednak nie przewiduje wyraźnie możliwości prowadzenia arbitrażu jako postępowania grupowego, należy do arbitra, może okazać się niewystarczającą furtką dla rozwoju pozwów zbiorowych w arbitrażu w praktyce. Przyjrzyjmy się obydwu rozstrzygnięciom po kolei.

Przypomnijmy. Spór w sprawie Sutter v. Oxford Health Plans powstał na skutek wytoczenia powództwa przez grupę lekarzy wykonujących usługi medyczne, którzy domagali się należnych im od Oxford Health płatności. Umowy z lekarzami zawierały klauzule arbitrażowe poddające wszystkie spory pod rozstrzygnięcie sądu polubownego zgodnie z regulaminem American Arbitration Association. Co istotne, w klauzuli tej podkreślono, że jakiekolwiek cywilne powództwo w odniesieniu do jakiegokolwiek sporu na tle umowy nie zostanie wniesione do sądu państwowego. Zgodnie z klauzulą lekarze wnieśli swoje sprawy przed sąd arbitrażowy. Orzekający w sprawie arbiter stwierdził, że jest kompetentny aby orzekać również w postepowaniu grupowym względem wszystkim powodów. Arbiter podkreślił, że zamiarem stron było poddanie pod rozstrzygnięcie sądu arbitrażowego wszystkich sporów, które zostały wyłączone spod właściwości sądów państwowych, a więc „jakichkolwiek powództw cywilnych”. Skoro zaś chodzi o „jakiekolwiek powództwa cywilne” to obejmuje to również pozwy zbiorowe. Decyzję arbitra zaakceptowały sądy państwowe w kolejnych rozstrzygnięciach zapadających na przestrzeni 2007-2012 r. (sprawa wracała na wokandę kilka razy). 10 czerwiec b.r. jej zasadność potwierdził także Najwyższy Sąd federalny.

Powody dla których czerwcowy wyrok zapadł w stronę akceptacji postępowania grupowego przeciwko Oxford Health w arbitrażu, są – patrząc na to z perspektywy kontynentalnej – zagadkowe. Sąd Najwyższy nie dokonał bowiem oceny, czy rzeczywiście klauzula arbitrażowa – w brzmieniu jakie nadały jej strony – stanowi podstawę dla postępowania grupowego w arbitrażu. Stwierdził raczej, że w zakresie w jakim chodzi o wykładnię klauzuli arbitrażowej – na tyle na ile stanowi to zagadnienie wykładni kontraktowej” – arbiter korzysta z wyłącznej kompetencji do orzekania w tym przedmiocie. Sąd przypomniał, że Federalna Ustawa o Arbitrażu (Federal Arbitration Act) pozwala uchylić orzeczenie sądu arbitrażowego tylko wtedy, gdy arbiter „wykroczył poza swoje kompetencje” (FAA §10(a)(4)). Wykładnia klauzuli arbitrażowej – jako części kontraktu – należy zaś do jego kompetencji. Tak długo, jak działanie arbitra pozostaje jedynie interpretacją klauzuli, nie podlega ono kontroli przez sąd państwowy. To czy arbiter dokonał wykładni w sposób prawidłowy czy nie jest bez znaczenia. Ujmując rzecz w bliższych nam kategoriach – Sąd Najwyższy traktuje wykładnię klauzuli arbitrażowej jako zagadnienie materialnoprawne, niepodlegające kontroli sądu państwowego, a nie jako procesową kwestię właściwości sądu polubownego, która zawsze może być kontrolowana przez sąd powszechny.

W konsekwencji, skoro Sąd Najwyższy stwierdził, że sądy państwowe nie są władne aby kontrolować orzeczenie arbitra, musiało się ono ostać. Rozstrzygnięcie względem wszystkich powodów postępowania grupowego okazało się skuteczne. Decyzja w sprawie Oxford Health może jednak nie wystarczyć, dla utorowania drogi do postępowań zbiorowych w arbitrażu, a to ze względu na drugie z rozstrzygnięć federalnego Sądu – w sprawie Italian Color Restaurant, z punktu widzenia omawianej dziedziny arbitrażu, jak się wydaje, istotniejsze. Świadczy o tym również bardzo ciekawa różnica poglądów pomiędzy członkami składu orzekającego, która unaocznia zwłaszcza zdanie odrębne (dissent) sędziego Kagan.

W sprawie American Express przeciwko Italian Color Restaurant centralną osią sporu była skuteczność tzw. class arbitration waivers. Przypomnijmy. Powodami w sprawie byli powodowie, drobni przedsiębiorcy (sklepy, restauracje, itd.) – kontrahenci American Express, którzy na podstawie umów z tym ostatnim przyjmują płatności od klientów posługujących się kartami American Express. Oskarżyli oni American Express o stosowanie w umowach postanowień sprzecznych z prawem antymonopolowym (Sherman Act), poprzez narzucenie wyższych prowizji od płatności realizowanych za pomocą kart American Express.

Trudność polegała na tym, że indywidualne roszczenia poszczególnych powodów nie przekraczały średnio paru tysięcy dolarów. Koszty procesu w tego typu sprawie szacowano natomiast na co najmniej kilkaset tysięcy dolarów, ze względu na konieczność sporządzenia skomplikowanych ekspertyz ekonomicznych wykazujących naruszenie prawa konkurencji. W tej sytuacji prowadzenie odrębnych postępowań arbitrażowych byłyby zupełnie nieopłacalne.

Umowy pomiędzy American Express i powodami zawierały klauzule arbitrażowe. Dodatkowo zawierały one tzw. class arbitration waivers, czyli klauzule uchylające dopuszczalność dochodzenia roszczeń w arbitrażu w postępowaniu zbiorowym. Uznanie class arbitration waivers za skuteczne oznaczało, że sprawy musiałyby toczyć się w arbitrażu, ale w odrębnych postępowaniach pomiędzy każdym z powodów i American Express. Droga sądowa, w tym w postępowaniu grupowym, była wszakże wyłączona, skoro strony zawarły umowę o arbitraż.

Pomimo podnoszonych przez powodów argumentów (popieranych zresztą przez bardzo wielu przedstawicieli doktryny), że uznanie class arbitration waivers za skuteczne, spowoduje pozbawienie ich praktycznej możliwości skutecznego dochodzenia roszczeń przeciwko American Express, federalny Sąd Najwyższy, ustami sędziego Scalia, dość obcesowo stwierdził, że „prawo antymonopolowe nie gwarantuje dostępnej finansowo drogi procesowej dla realizacji wszystkich roszczeń”. Scalia wyjaśnił następnie, że stanowiąca tu alternatywę możliwość dochodzenia roszczeń w postępowaniu grupowym nie jest przecież jedynym skutecznym środkiem prawnym. Co więcej, w momencie uchwalania Sherman Act w ogóle ona nie istniała. Nie można zatem wywodzić z tej ustawy prawa do dochodzenia roszczeń w postępowaniu grupowym. I choć Scalia zgodził się, że umowne zrzeczenie się określonych uprawnień przewidzianych w Sherman Act byłoby nieskuteczne, to równocześnie stwierdził, że fakt, że „nie opłaca się ponosić kosztów w celu udowodnienia roszczenia wynikającego z ustawy, nie stanowi uchylenia prawa do dochodzenia tego roszczenia.” Skutkiem class arbitration waiver jest jedynie ograniczenie postępowania arbitrażowego do dwóch stron, a nie utrata praw.

Choć rozumowanie Sądu jest poprawne z techniczno-formalnego punktu widzenia, to w istocie stanowi zamykanie oczu na rzeczywistość. A ta jest taka, że class arbitration waivers są w praktyce narzucane przez korporacje słabszym partnerom (drobnym przedsiębiorcom i konsumentom). Stały się one instrumentem, za pomocą którego korporacje mogą oddalić możliwość kosztownych – i potencjalnie bardzo skutecznych z punktu widzenia kontrahentów – postępowań grupowych i zmuszać ich do rozstrzygania sporów w arbitrażu pomiędzy dwoma jedynie stronami (na marginesie przypomnijmy, że w USA klauzule arbitrażowe w umowach konsumenckich są skuteczne). Decyzję większości sędziów zjadliwie skomentował w zdaniu odrębnym sędzia Kagan, podsumowując ją w następujący sposób: „mówi się trudno” („too darn bad”).

Zważając na fakt, że mające świetną obsługę prawną wielkie korporacje są w USA raczej świadome możliwości, które wynikają ze stosowania class arbitration waivers, należy się spodziewać, że będą je stosować bez oporów, w tym w umowach z konsumentami. Ci ostatni, jak i inne słabsze podmioty, będą mogli dochodzić roszczeń przeciwko wielkim przedsiębiorcom wyłącznie w arbitrażu jeden na jeden, co w większości przypadków może być ponad ich siły i pozbawione sensu.

Opracował Maciej Zachariasiewicz.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s