4th Global ICC YAF Conference, czyli gawędzenie młodych i o młodych na temat międzynarodowego arbitrażu

1477740Pod koniec czerwca 2013 r. na New York University School of Law w Nowym Jorku odbyła się 4-ta już konferencja zorganizowana przez grupę młodych praktyków arbitrażu stowarzyszoną z Sądem Arbitrażowym ICC – „Young Arbitrators’ Forum”. Za „młodych” umownie uznaje się w arbitrażu osoby poniżej 40-ego, ew. 45-ego roku życia. Konferencję zdominowali zatem uczestnicy pomiędzy 30 a 40 rokiem życia, choć licznie uczestniczyły również młodsze osoby. Podkreślano zresztą w międzypokoleniowych rozmowach w kuluarach, że o ile droga do arbitrażu osób z kończących szkoły prawa w latach 70-tych czy 80-tych była często przypadkowa i wynikała z zaszeregowania w ramach zadań w firmie, to współcześnie młodzi świadomie poszukują możliwości praktykowania w obszarze arbitrażu handlowego. Wielu bakcyla złapało jeszcze w Wiedniu podczas konkursu Willem C. Vis International Commercial Arbitration Moot Court. W trakcie obrad poruszano wiele ciekawych zagadnień, uporządkowanych w kilka bloków tematycznych. W tym miejscu chciałbym wspomnieć tylko o niektórych z nich.

MauritiusKonferencja rozpoczęła się od wystąpienia Salima Moollana z Essex Court Chambers w Londynie. Salim, który pochodzi z Mauritiusa, choć kształcił się i pracuje w Europie, poruszył coraz żywiej dyskutowany temat umocowania arbitrażu w regułach demokracji i podstawowych zasadach sprawiedliwości w kontekście międzynarodowym (legitimacy of international arbitration). Wskazał on na okoliczność, że większość sporów z krajów Afryki rozstrzygana jest obecnie w Europie lub w Ameryce Północnej, w większości przez prawników z tychże obszarów prawnych. Powoduje to, że często proces rozstrzygania międzynarodowych sporów handlowych i inwestycyjnych w arbitrażu postrzegany jest w krajach rozwijających się jako obcy i traktowany jest z niechęcią. To zaś odbija się niekorzystnie na współpracy gospodarczej między państwami i społeczeństwami. W tym kontekście, Salim wspomniał o wysiłkach podejmowanych na Mauritiusie, w celu utworzenia międzynarodowego centrum arbitrażowego, adresującego swoje usługi przede wszystkim do stron z państw Afryki i Azji, podkreślając zalety tej niewielkiej wyspy: neutralność, dwujęzyczność (angielski i francuski) i dobre zasoby ludzkie. Nie wspomniał jednak o najważniejszej: cudowny klimat rajskiej wyspy na Oceanie Indyjskim!

Wśród kilku konferencyjnych paneli, znalazło się także miejsce na dyskusję o zagadnieniach prawa właściwego stosowanego przez arbitrów w rozstrzyganiu sporów arbitrażowych. Jak podkreślał prof. Franco Ferrari, zagadnienie to jest bezzasadnie lekceważone przez praktyków międzynarodowego arbitrażu handlowego, którzy sądzą, że klauzula wyboru prawa w umowie (z którą w międzynarodowych transakcjach większego rozmiaru w istocie można spotkać się bardzo często) rozwiązuje wszystkie problemy. Wskazał na niektóre tylko problemy, z którymi borykać może się trybunał arbitrażowy: dopuszczalność rozszczepienia statutu kontraktowego (depeçage), kwestia oceny ważności wyboru prawa, dopuszczalność wyboru pozaprawnych zespołów norm (jak np. Reguły Międzynarodowych Kontraktów Handlowych UNIDROIT), czy zagadnienie ingerencji przepisów imperatywnych (wymuszających swoje zastosowanie), bądź pochodzących z prawa państwa siedziby arbitrażu, bądź z innego systemu prawnego. Ponieważ Regulaminy Arbitrażowe przewidują z reguły jedynie bardzo ogólne postanowienia kolizyjne, częstokroć istnieje potrzeba odwołania się do jakiegoś innego zespołu norm kolizyjnych, w świetle którego można by było rozstrzygać wspomniane problemy. Ciekawa dyskusja (bez wyraźnej konkluzji) wywiązała się wokół pytania czy sądy arbitrażowe w państwach Unii Europejskiej powinny stosować w tym zakresie przepisy rozporządzenia Rzym I o prawie właściwym dla zobowiązań umownych. W doktrynie wyrażane są różne poglądy w tej mierze. Dominuje jak się wydaje pogląd, zgodnie z którym sąd arbitrażowy może, ale nie musi, posłużyć się normami kolizyjnymi rozporządzenia Rzym I w celu ustalenia prawa właściwego dla kontraktowych aspektów merytorycznych sprawy. Podkreśla się bowiem, że sądy arbitrażowe mogą wybrać spośród wielu metod poszukiwania prawa właściwego (zob. np. B. Yüksel, The Relevance of the Rome I Regulation to International Commercial Arbitration in the European Union, JPIL, vol. 7, 2011, nr 1, s. 157).

kalkulatorBardzo interesujące z praktycznego punktu widzenia były warsztaty poświęcone ustalaniu wysokości odszkodowania w arbitrażu handlowym, które prowadzone były przez ekonomistów ze specjalistycznej firmy zajmującej się wyliczaniem wysokości szkody jako podmiot ekspercki w międzynarodowych sporach. Dzielili się oni wiedzą z trudem przyswajalną dla prawników i podkreślali znaczenie współpracy pomiędzy ekonomistami i pełnomocnikami stron w przygotowaniu stanowisk uzasadniających roszczenia odszkodowawcze. Na podstawie fikcyjnego sporu pomiędzy inwestorem i operatorem wakacyjnego resortu a właścicielem działek, na których ów resort powstał, przedstawili metodę wyliczania szkody zwaną Discounted Cash Flow (DCF) i trudności związane z ustalaniem wysokości szkody na jej podstawie. Hipotetyczny scenariusz zakładał zerwanie umowy przez właściciela działek i konieczność wyliczenia roszczenia odszkodowawczego  przy założeniu, że umowa dzierżawy zawarta została na 30 lat i przez ten okres przynosić miała dochód inwestorowi. W sytuacji zerwania umowy przez właściciela działek, hipotetyczny dochód, który mógłby zostać uzyskany przez inwestora, stanowi jego szkodę. Ponieważ chodzi tu o dochody przyszłe, które tylko potencjalnie mógłby uzyskać inwestor, powstaje trudność jak je wyliczyć. Punktem wyjścia jest biznes plan przyjęty przez zarząd inwestora. Ten musi jednak zostać poddany ocenie biegłego pod kątem racjonalności i możliwości wykonania. Pojawia się bardzo wiele zmiennych (zarówno przewidywanych w biznes planie, jak i nowych okoliczności), które wziąć musi pod uwagę biegły wyliczając DCF, np.: potencjalny wzrost (lub spadek) liczby klientów, istniejąca i przyszła konkurencja, ewentualne przewagi konkurencyjne (np. fakt zaprojektowania resortu przez sławnych architektów; wysoka ocena w przewodnikach turystycznych), skutki kryzysu finansowego dla zamożności klientów, sytuacja polityczna w kraju, w którym znajduje się resort, zmiany w kosztach prowadzenia inwestycji (koszty zatrudnienia, podatki). Wyliczając wysokość odszkodowania biegły musi także ustalić stopę dyskontową, skoro odszkodowanie płatne ma być na dzień rozstrzygnięcia sporu, czyli odpowiednio wcześniej niż uzyskane byłyby przyszłe dochody z inwestycji.

YoungHallamTennysonKonferencja ICC YAF była nie tylko organizowana przez młodych dla młodych, ale żywo mówiono także o młodych, a ściślej o trudnościach wiążących się z rozwojem kariery w świecie międzynarodowego arbitrażu handlowego, a w szczególności o ścieżce prowadzącej do pierwszej nominacji na arbitra. Inspirujące wystąpienie z perspektywy osoby doświadczonej wygłosiła w tym zakresie Lucy Reed, która jest jednym z liderów arbitrażowej praktyki w międzynarodowej kancelarii Freshfields Bruckhaus Deringer. Przyznała ona, że dominacja starszych pokoleń prawników w nominacjach na arbitrów bywa problemem, zwłaszcza w przypadkach nadmiernego obciążenia sprawami poszczególnych arbitrów. Choć jak zapewniała, sama stara się promować młodsze osoby, podkreślała jednak, że bardzo często problemem jest niechęć pełnomocników do brania na siebie ryzyka wskazania osoby z mniejszym doświadczeniem. W przypadku przegranego sporu, taką decyzję trzeba wszakże potem wytłumaczyć klientowi, co bywa bardzo trudne. Wspomniała jednak o polityce Sądu Arbitrażowego ICC, który stara się w mniejszych sprawach (tam gdzie nie uczyniły tego strony) wyznaczać młodszych arbitrów (a przedstawiciele ICC to potwierdzili). Lucy Reed podkreślała też jak ważne jest aby potencjalny kandydat na arbitra był choć trochę przewidywalny dla stron. Nieodłączny jest zatem element wiedzy, którą strony chcą uzyskać o arbitrze przed jego wskazaniem, co dzieje się na podstawie jego reputacji uzyskanej w świecie (światku) międzynarodowego arbitrażu, publikacji czy wystąpień publicznych. Lucy Reed, choć namawiała młodych do cierpliwości, zakończyła optymistycznym akcentem, podkreślając, że „czas gra na waszą korzyść”.

Opracował Maciej Zachariasiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s