Moving to the next level – czyli o konsumpcji zarzutu zapisu na sąd polubowny przez przedmiot procesu

Niekiedy zdarzają się sytuacje, w których nie sposób skutecznie zrealizować zarzutu zapisu na sąd polubowny wobec wzajemnego przeplatania się ze sobą kwestii formalnoprawnych takich jak forum dochodzenia roszczeń z kwestiami merytorycznymi, stanowiącymi podstawę faktyczną powództwa.

Jak się wydaje, problem tego typu pojawił się podczas rozpoznawania w sprawie o zaspokojenie regresu ubezpieczeniowego kwestii zapisu na sąd polubowny, mającego wiązać zaspokojonego przez ubezpieczyciela poszkodowanego (ubezpieczającego) ze sprawcą szkody (pozwanym). Kwestia ta była przedmiotem badania ze strony Sądu Najwyższego w stosunkowo niedawno zapadłym postanowieniu z dnia 7 listopada 2013 r., V CSK 545/12, w rozpoznaniu skargi kasacyjnej od postanowienia Sądu Apelacyjnego w Katowicach o odrzuceniu pozwu w uwzględnieniu zarzutu zapisu na sąd polubowny.

W skrócie, tzw. regres ubezpieczeniowy (art. 828 k.c.) stanowi szczególną postać wstąpienia w prawa zaspokojonego wierzyciela (art. 518 § 1 ust. 4 k.c.) i bywa określany w literaturze jako subrogacja ustawowa czy podstawienie ustawowe osoby trzeciej w miejsce wierzyciela. Poprzez zapłatę odszkodowania ubezpieczyciel niejako wstępuje w wywołany wyrządzoną szkodą stosunek zobowiązaniowy w miejsce ubezpieczonego – wierzyciela. W zakresie w jakim ubezpieczyciel płaci odszkodowanie, nabywa on istniejącą wierzytelność odszkodowawczą przeciwko sprawcy szkody – dłużnikowi. W odróżnieniu od przelewu wierzytelności, nabycie wierzytelności następuje ex lege – przez sam fakt zapłaty odszkodowania, bez konieczności podejmowania czynności prawnej z zaspokojonym wierzycielem (chyba żeby uznać za takową poprzedzającą szkodę umowę ubezpieczenia, w wykonaniu której ma miejsce wypłata odszkodowania).

Jak się wskazuje w orzecznictwie (np. wyr. SN z dnia 1 czerwca 2011 r., II CSK 548/10) do wstąpienia ubezpieczyciela w prawa zaspokojonego wierzyciela mają zastosowanie per analogiam przepisy regulujące przelew wierzytelności, w tym dotyczące zakresu przelewu (art. 509 § 2 k.c.), a także przewidujące związanie ubezpieczyciela wszelkimi zarzutami, jakie przysługiwały osobie odpowiedzialnej za szkodę przeciwko poszkodowanemu w chwili, w której powziął wiadomość o przelewie (art. 513 § 1 k.c.).

Pytanie jakie się pojawiło w sprawie przed sądami obu instancji to czy wiążący strony danego stosunku prawnego zapis na sąd polubowny wiąże także ubezpieczyciela występującego z regresem ubezpieczeniowym.

Na gruncie instytucji przelewu wierzytelności analogicznie postawione pytanie w odniesieniu do cesjonariusza spotkało się z odpowiedzą pozytywną w orzecznictwie. Sąd Najwyższy uznał zapis na sąd polubowny za swoistą „właściwość” wierzytelności, polegającą na tym, iż roszczenie o jej zapłatę nie podlega orzecznictwu sądów powszechnych (art. 509 § 2 k.c.), co uzasadnia rozszerzenie zakresu podmiotowego zapisu na sąd polubowny na osobę trzecią – nabywcę wierzytelności (wyr. SN z dnia 3 września 1998 r., I CKN 822/97).

Swoją drogą, co znamienne, kwestia związania ubezpieczyciela zapisem na sąd polubowny stanowiła asumpt do zajęcia przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stanowiska w głośnej sprawie West Tankers na gruncie zastosowaniatzw. anti – suit injunction przeciwko ubezpieczycielowi, który wytoczył powództwo przeciwko sprawcy szkodyprzed włoskim sądem powszechnym zamiast w arbitrażu wynikającym z umowy pomiędzy sprawcą szkody a poszkodowanym (ubezpieczającym).

Sąd Najwyższy dopatrzył się w sprawie jednak dalszej złożoności, zakorzenionej w stosunku materialnoprawnym stanowiącym podstawę powództwa.

Wskutek rozpoznania skargi kasacyjnej powódki – ubezpieczyciela, Sąd Najwyższy uchylił postanowienie o odrzuceniu pozwu i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Katowicach. W uzasadnieniu uznał, iż o ile co do zasady należy opowiedzieć się za związaniem ubezpieczyciela zapisem na sąd polubowny przy dochodzeniu regresu ubezpieczeniowego, to należy mieć na uwadze, iż uregulowanie zawarte w art. 828 k.c. ma charakter dyspozytywny. W stanie faktycznym sprawy, umowa ubezpieczenia wyłączała subrogację, co powinno było zostać uwzględnione przez Sąd Apelacyjny, pomimo materialnoprawnej natury tejże okoliczności, zasadniczo kategorii nie branej pod uwagę na etapie badania przesłanek dla odrzucenia pozwu.

Zasygnalizowane kwestie nasuwają pewne spostrzeżenia. Motywy rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego sugerują, iż sama okoliczność istnienia regresu ubezpieczeniowego była w sprawie sporna. Ma to o tyle doniosłe znaczenie, gdyż ustalenie w tym przedmiocie warunkuje byt roszczenia powódki wobec pozwanej. Treść umowy ubezpieczenia i ustalenie czy doszło do wyłączenia subrogacji ubezpieczyciela w sytuację prawną poszkodowanego czy też nie, były kluczowe nie tylko dla kwestii formalnoprawnych takich jak forum dochodzenia roszczenia, lecz także dla meritum sporu jako decydujące o uwzględnieniu albo oddaleniu powództwa. Wydaje się zatem, iż rozstrzygnięcie tej kwestii w ramach niejawnego badania przesłanek odrzucenia pozwu odbywałoby się z naruszeniem prawa stron do sądu. Odrzucenie pozwu postanowieniem prowadziłoby bowiem do przesądzenia nie tylko właściwości sądu polubownego, lecz także i istnienia regresu ubezpieczeniowego. U podstaw takiego postanowienia leżałoby bowiem nie tylko ustalenie związania ubezpieczyciela zapisem na sąd polubowny, lecz – co za tym idzie – występowania w sprawie przesłanek zastosowania art. 828 k.c., który decyduje również o istnieniu roszczenia ubezpieczyciela. Sąd polubowny, który rozstrzygałby sprawę w następstwie odrzucenia pozwu, musiałby uznać się za właściwy dla rozpoznania sporu (aby uniknąć ryzyka denial of justice dla jego stron). W konsekwencji, w arbitrażu logicznym byłoby zasądzenie roszczenia, wobec przyjęcia zastosowania normy art. 828 k.c., leżącej przecież u podstaw właściwości sądu arbitrażowego. Można jednakże się zastanowić nad możliwością odmiennej oceny tego zagadnienia przez arbitrów, chociażby z tego względu, iż zarzut wyłączenia subrogacji nie był badany przez Sąd Apelacyjny. W pierwszym przypadku, rola jurysdykcyjna sądu polubownego byłaby zatem ograniczona, lecz z drugiej strony konieczna dla merytorycznego rozpoznania sporu, tylko dlatego iż sąd powszechny ograniczył się do odrzucenia pozwu. W drugim, dochodziłoby do swoistej wewnętrznej sprzeczności pomiędzy ustaleniami sądu polubownego, który przystępując do orzekania meriti oddalałby powództwo. Wydaje się zatem, iż celem uniknięcia ryzyka sztucznej dwuetapowości dochodzenia roszczenia, przeprowadzanej na dwóch odrębnych forach, sąd powszechny, zamiast odrzucać pozew, powinien procedować i wydać orzeczenie merytoryczne po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, rozstrzygając spór między stronami.

Jeżeli zatem rzeczywiście istotą sporu w sprawie była kwestia wyłączenia subrogacji w umowie ubezpieczenia, można zatem zaryzykować stwierdzenie, że posiadanie przez powódkę prawomocnego postanowienia o odrzuceniu pozwu mogło umożliwiać przyjęcie określonej taktyki w późniejszym arbitrażu.

Reasumując, o ile co do zasady rozstrzyganie kwestii odrzucenia pozwu ma charakter formalny, w przypadku zarzutu zapisu na sąd polubowny nie sposób oderwać jego oceny od kwestii materialnoprawnych celem ustalenia istnienia i zakresu umowy arbitrażowej, a także jej mocy, ważności, skuteczności i wykonalności (art. 1165 § 2 k.p.c.). Kwestie te mogą zdominować sam przedmiot procesu, jeżeli podstawy materialne roszczenia zasadzają się na okolicznościach wspólnych dla kwestii istnienia zapisu na sąd polubowny i jego zakresu podmiotowego (tzw. fakty o podwójnym znaczeniu), chyba że podlegają one odmiennej ocenie prawnej w przypadku właściwości różnych reżimów prawnych. Współzależność ustaleń formalnych i materialnych występuje przede wszystkim w sytuacjach, gdy na podstawie jednego zdarzenia prawnego (czynności prawnej) osoba trzecia nabywa określone prawa lub obowiązki z danej umowy i jednocześnie ulega związaniu zawartą w niej klauzulą arbitrażową. W przypadku gdy nabycie to jest sporne, wydaje się najwłaściwsze odsunąć na bok zarzuty natury formalnoprawnej w postępowaniu rozpoznawczym i przejść do rozstrzygnięcia sporu.

Opracował Szczęsny Kaźmierczak

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s