Kilka refleksji odnośnie wieloinstancyjności postępowania ze skargi o uchylenie orzeczenia arbitrażowego

Creative Commons 3.0 Unported Licence. Autor zdjęcia: Spens03

Creative Commons 3.0 Unported Licence. Autor zdjęcia: Spens03

Jedną z potencjalnych zalet postępowania arbitrażowego jest jego szybkość. W danych okolicznościach postulat ten jest oczywiście realizowany w różnym stopniu, ale rozstrzygnięcie udaje się z reguły uzyskać w krótszym czasie niż w sądzie państwowym. Orzeczenie arbitrażowe jest wiążące dla stron i ostateczne, w tym znaczeniu, że nie przysługuje od niego normalny środek zaskarżenia. Strona niezadowolona z wyroku arbitrów może jedynie wnieść skargę o jego uchylenie (art. 1205 i n. k.p.c.) opierając ją na jednej z wąskich podstaw określonych w przepisach k.p.c. Skarga ta rozpatrywana jest w pierwszej instancji – zgodnie z ogólną regułą wyrażoną w art. 1158 k.p.c. – przez „sąd, który byłby właściwy do rozpoznania sprawy, gdyby strony nie dokonały zapisu na sąd polubowny” (a zatem sąd okręgowy lub rejonowy w zależności od wartości przedmiotu sporu). Od orzeczenia sądu pierwszej instancji wnieść można apelację, a od rozstrzygnięcia sądu apelacyjnego przysługuje skarga kasacyjna. Zważając na stosunkowo szeroką dostępność skargi kasacyjnej w naszym systemie prawnym, postępowanie jest de facto trzyinstancyjne. Ta trzyinstancyjna kontrola trwa przez długi czas, niekiedy liczony w latach. W konsekwencji, odwlekane jest ostateczne rozstrzygnięcie sporu między stronami tworząc niekorzystny stan niepewności. W szczególności zaś, brak ostatecznego rozstrzygnięcia godzi w interesy strony, która uzyskała korzystny dla siebie wyrok arbitrażowy, a która nie może uzyskać zaspokojenia, ponieważ spór ciągle toczy się przed sądami państwowymi.

Ciarb logoProblem wieloinstancyjności jest coraz częściej poruszany w dyskusjach nad reformą polskiego prawa arbitrażowego. Był on także przedmiotem jednego z paneli w trakcie konferencji Chartered Institute of Arbitrators (European Branch), która odbyła się w Warszawie w dniach 25-26 kwietnia 2014 r. Panelowi przewodniczyła dr Beata Gessel, prezes Sądu Arbitrażowego przy PKPP Lewiatan, a udział wzięli w nim przedstawiciele praktyki arbitrażowej z Belgii, Francji i Austrii. Przedstawili oni rozwiązania przyjęte w ich systemach prawnych. Przyjrzyjmy się im pokrótce.

W zakresie międzynarodowego arbitrażu handlowego w Europie wydają się obecnie konkurować ze sobą dwa modele. Według pierwszego, skarga o uchylenie orzeczenia arbitrażowego wnoszona jest bezpośrednio do sądu najwyższego. Takie rozwiązanie przyjęte zostało niedawną nowelizacją prawa arbitrażowego w prawie austriackim (ErläutRV 2322 BlgNR 23. GP, która weszła w życie 1 stycznia 2014), gdzie zrezygnowano z dotychczasowych trzech instancji na rzecz jednej. Zgodnie z nową regulacją skargę o uchylenie orzeczenia arbitrażowego kieruje się bowiem bezpośrednio do Austriackiego Sądu Najwyższego, którego decyzja jest ostateczna. Dotyczy to jednak wyłączenie arbitrażu handlowego. Podobne rozwiązanie od lat funkcjonuje w Szwajcarii w stosunku do arbitrażu międzynarodowego, gdzie skargę wnosi się bezpośrednio do federalnego sądu najwyższego – Tribunal Fédéral (art. 191(1) szwajcarskiej ustawy o prawie prywatnym miedzyanrodowym z 18 grudnia 1987).

Dominujący wydaje się jednak w Europie system dwuinstancyjny (włączając skargę do sądu najwyższego). Taka sytuacja ma od dawna miejsce we Francji, gdzie skargę o uchylenie orzeczenia arbitrażowego wnosi się do sądu apelacyjnego, w miejscu wydania orzeczenia (Cour d’Appel; w arbitrażu międzynarodowym prawie zawsze jest to sąd paryski), od którego decyzji przysługuje skarga kasacyjna do francuskiego sądu kasacyjnego – Cour de Cassation (art. 1494 i 1519 franc. Code de procédure civile). Podobny system funkcjonuje także w Niemczech, Szwecji i we Włoszech.

Reforma prawa arbitrażowego dokonała się ostatnio także w Belgii, o czym ciekawie opowiadał Dirk de Meulemeester. W Belgii zrezygnowano z trzyinstancyjnego postępowania na rzecz dwóch instancji: skargę wnosi się do jednego z pięciu Sądów Pierwszej Instancji (położonych w miastach, w których siedzibę mają sądy apelacyjne), a od ich rozstrzygnięcia przysługuje skarga kasacyjna bezpośrednio do Cour de Cassation. Model ten znajduje zastosowanie jednolicie w odniesieniu do arbitrażu międzynarodowego i krajowego, ale nie dotyczy arbitrażu pracowniczego.

Patrząc na rozwiązania przyjmowane w różnych państwach, a także tendencje na Świecie (dobrze obrazowane przez zmiany wprowadzone ostatnio w Belgii i Austrii.), jasnym staje się, że Polski model trzyinstancyjnej kontroli orzeczenia arbitrażowego staje się powoli samotnym okrętem na morzu bardziej przychylnych arbitrażowi rozwiązań funkcjonujących w innych krajach. Taki stan rzeczy wpływa niekorzystnie na konkurencyjność Polski jako siedziby arbitrażu międzynarodowego. Również w kontekście sporów czysto krajowych, utrzymywanie trzyinstancyjnego postępowania ze skargi nie wydaje się zasadne.

Zapewnienie starannej kontroli orzeczeń arbitrażowych jest oczywiście niezbędne. Sądy państwowe spełniają ważną funkcję, badając prawidłowość rozstrzygnięcia i postępowania arbitrażowego na trzech zasadniczych płaszczyznach. Po pierwsze, sądy państwowe kontrolują właściwość sądu polubownego do rozstrzygania określonego sporu, upewniając się, że arbitrzy nie poszerzają nadmiernie swoich kompetencji. Po drugie, sądy państwowe badają prawidłowość przebiegu postępowania arbitrażowego pod kątem zapewnienia podstawowych gwarancji procesowych, takich jak prawo do obrony swych praw przed bezstronnym zespołem orzekającym i równości stron. Po trzecie wreszcie, stoją one na straży podstawowych zasad porządku prawnego forum i kontrolują rozstrzygnięcie arbitrów pod kątem zgodności z tymi zasadami.

Nie ma jednak podstaw aby sądzić, że skuteczna kontrola pod kątem podstaw uchylenia orzeczenia arbitrażowego nie mogłaby się odbywać w ramach postępowania dwuinstancyjnego (sąd apelacyjny lub okręgowy jako pierwsza instancja z prawem skargi kasacyjnej do SN) lub nawet jednoinstancyjnego (przed Sądem Najwyższym). Chodzi wszakże nie o pełne postępowanie meritii, lecz jedynie o kontrolę rozstrzygnięcia arbitrów pod kątem wąsko zdefiniowanych przesłanek uchylenia orzeczenia arbitrażowego. Wszelkie zmiany odnośnie instancyjności postępowania ze skargi i kompetencji sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego, muszą jednak uwzględniać różnorodny charakter spraw rozstrzyganych przez sądy polubowne. Rozważenia wymaga w szczególności, czy w nawiązaniu do monistycznego modelu przyjętego w naszym kraju, w taki sam sposób traktowane mają być skargi w sprawach międzynarodowych i krajowych, czy też zasadnym byłoby wprowadzenie odmiennej drogi procesowej w zależności od obecności elementu transgranicznego w sprawie. Ponadto, należy się zastanowić, czy szczególne reguły – inne niż dla arbitrażu handlowego – nie powinny zostać przyjęte względem arbitraży konsumenckich i pracowniczych.

Ja sam 1 miniOpracował Maciej Zachariasiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s