Zasada iura novit curia w arbitrażu: czy arbiter zna prawo?

W kontynentalnej tradycji prawnej sędzia zna prawo (iura novit curia). Ponieważ je zna to stosuje prawo z urzędu, bez względu na okoliczność czy strony się na nie powołują i czy wykazały jego treść. Przynajmniej teoretycznie strony nie mają obowiązku wskazywać podstawy prawnej rozstrzygnięcia, bo powinność ta spoczywa na organie orzekającym. W wielu państwach kontynentu europejskiego, w tym zwłaszcza w Polsce, obowiązek stosowania prawa z urzędu dotyczy także prawa obcego (choć przyjmowane rozwiązania mają wiele „odcieni”). Także tu obowiązuje zasada iura novit curia, w tym znaczeniu, że to na sądzie (przynajmniej teoretycznie) spoczywa obowiązek określenia właściwości prawa obcego i ustalenia jego treści. W Polsce wskazuje się jednak, że zasada iura novit curia nie obowiązuje w pełnej rozciągłości, bo sąd może skorzystać z metod ustalania treści prawa obcego, które nie są dostępne w wypadku właściwości polskiego prawa (opinia biegłego, wniosek do Ministerstwa Sprawiedliwości).

Ciekawym zagadnieniem jest, czy zasada iura novit curia obowiązuje także w arbitrażu. Sprawa budzi wiele wątpliwości. Bardzo ciekawy wykład na ten temat wygłosiły niedawno dr J. Jemielniak i S. Pfisterer w ramach Seminarium Interdyscyplinarnego na Akademii Leona Koźmińskiego. Wystąpienie oparte było na przygotowanym przez autorki tekście pt. Iura Novit Arbiter Revisited: Towards a Harmonized Approach?, który ukaże się wkrótce w Uniform Law Review. W niniejszym wpisie chciałbym podzielić się kilkoma uwagami na tle tego wystąpienia.

Zasadniczą konkluzją z przeprowadzonych przez autorki badań jest teza, że kształtuje się w arbitrażu międzynarodowym względnie jednolity sposób postępowania w przedmiocie stosowania prawa właściwego, tj. przyjmowania zasady iura novit curia w arbitrażu. Sposób ten jest następujący. Arbitrzy co do zasady pozostawiają inicjatywę w podnoszeniu treści prawa stronom i to na tych ostatnich spoczywa ciężar jej wykazania. Arbitrzy mają jednak kompetencję (ale nie obowiązek) dokonać własnych ustaleń treści prawa, w tym w celu skontrolowania tez podnoszonych przez strony. Działanie arbitrów w tym zakresie powinno być jednak powściągliwe, jeżeli nie zupełnie wyjątkowe. Przede wszystkim jednak, jeżeli arbitrzy planują podnieść określoną podstawę prawną i oprzeć się na niej w wyroku, to muszą stworzyć stronom możliwość wypowiedzenia się w tym przedmiocie w toku postępowania. Generalnie – im wcześniej tym lepiej. Chodzi wszakże o zapewnienie każdej ze stron możliwości przedstawienia ich stanowiska w odniesieniu do danego rodzaju zagadnienia prawnego czy argumentacji. Regułę tą można nazwać zakazem zaskakiwania stron podstawą prawną rozstrzygnięcia.

Reguła tego typu – ani nawet ogólne prawidła dotyczące zasady iura novit curia – nie są co do zasady wyrażane w przepisach czy regulaminach arbitrażowych na Świecie. Względnie jednolita praktyka w tym przedmiocie wydaje się jednak – zdaniem autorek – kształtować w praktyce orzeczniczej. Szczególnie wyraźnie sformułował ostatnio zakaz zaskakiwania stron nieprzedyskutowanym ze stronami rozumowaniem prawnym Trybunał Federalny w Szwajcarii w wyroku z dnia 17 stycznia 2013 r. (4A_538/2012).

Warto jednak zwrócić uwagę, że naprzeciw najnowszym tendencjom wychodzi przyjęty niedawno nowy Regulamin Arbitrażowy SA KIG (który wchodzi w życie 1 stycznia 2015 r. W §6 ust. 2 zapisano mianowicie, że: „wyrok nie może być oparty na innej podstawie prawnej niż powołana przez którąkolwiek ze stron, jeżeli Zespół Orzekający nie uprzedził o tym stron i nie umożliwił im wypowiedzenia się w zakresie tej podstawy prawnej”. Z postanowienia tego wyraźnie wynika zatem zakaz zaskakiwania stron nieprzedyskutowaną ze stronami podstawą prawną rozstrzygnięcia. Podobna reguła nie została jak dotąd (według w/w autorek i wedle mojej wiedzy) wyrażona w żadnym innym regulaminie arbitrażowym. Należy, jak sądzę, wyrazić zadowolenie, że polska regulacja podchwytuje najnowsze trendy w rozwoju arbitrażu na Świecie i znalazła się w awangardzie modernizacji reguł arbitrażowych.

W odniesieniu do obowiązywania zasady iura novit curia w arbitrażu i stosowania prawa ex officio przez arbitrów warto pokusić o dwa jeszcze spostrzeżenia. I tak przede wszystkim, szczególny przypadek zachodzi w sytuacjach, w których pojawia się potencjalna potrzeba zastosowania przepisów imperatywnych porządku publicznego – czy też jak nazywamy je w prawie prywatnym międzynarodowym – przepisów wymuszających swoje zastosowanie (overriding mandatory rules). Chodzić może w szczególności o normy realizujące istotne cele z zakresu polityki ekonomicznej państwa, takie jak przepisy prawa konkurencji, prawa dewizowego, jak również ustanawiającego różnego rodzaju zakazy i ograniczenia w imporcie i eksporcie (embarga i inne sankcje gospodarcze), czy z zakresu ochrony środowiska. Bardzo istotne mogą się okazać również przepisy zakazujące działań korupcyjnych i prania brudnych pieniędzy – okoliczności, które pojawiają się niekiedy w tle transakcji handlu międzynarodowego, na tle której powstał spór rozstrzygany przez sąd arbitrażowy. Postanowić można tezę, że w przypadku zetknięcia z przepisami wymuszającymi swoje zastosowanie, potrzeba działania z urzędu przez arbitrów jest silniejsza niż w wypadku „zwykłych” norm prawa prywatnego. Dzieje się tak z następujących powodów.

Po pierwsze, niezastosowanie przepisów wymuszających państwa siedziby arbitrażu może doprowadzić do uchylenia wyroku arbitrażowego z uwagi na naruszenie porządku publicznego tego państwa (na podstawie klauzuli porządku publicznego). Chodzi wszakże często o kluczowe interesy publiczne tego państwa. Niezastosowanie lub wadliwe zastosowanie przepisów wymuszających przez arbitrów przekłada się zatem na płaszczyźnie kontroli wyroku przez sąd powszechny na (potencjalne) naruszenie podstawowych zasad porządku publicznego siedziby arbitrażu. Sądy powszechne zachowują wszakże prawo do tzw. drugiego spojrzenia („second look”) w omawianym zakresie, jak ujął to amerykański Sąd Najwyższy w sławnym wyroku w sprawie Mitsubishi.

Potrzebę zastosowania przepisów wymuszających przez arbitrów – nawet jeżeli ich zastosowania nie podniosły strony – najlepiej obrazuje wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-126/97 Eco Swiss. W sporze tym chodziło o umowę licencyjną zawartą przez holenderską spółką Benetton ze spółkami Eco Swiss z Hong Kongu i Bulova z Nowego Jorku. Umowa przewidywała udzielenie licencji do produkcji zegarków z oznaczeniem „Benetton by Bulova”. Zegarki produkować miała Eco Swiss ale ich dystrybutorem były Eco Swiss i Bulova. Pomiędzy stronami powstał spór, na skutek czego Benetton zerwał łączącą strony umowę. Eco Swiss, zgodnie z klauzulą arbitrażową, wniosło pozew przed sądem polubownym w Holandii, który orzekał na jej rzecz. Benetton wniósł w Holandii skargę o uchylenie wyroku arbitrażowego podnosząc okoliczność, że nie może się on ostać ponieważ arbitrzy nie zastosowali prawa konkurencji UE, które stanowi część porządku publicznego Holandii. Benetton argumentował bowiem, że umowa licencyjna na tle której powstał spór jest nieważna z uwagi na sprzeczność z przepisem art. 81 TWE (obecnie art. 101 TFUE).

W trybie pytania prejudycjalnego sprawa trafiła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Trybunał stwierdził, w pierwszej kolejności, że przepisy prawa konkurencji UE stanowią część porządku publicznego państw UE, które powinny być brane pod uwagę w trakcie kontroli wyroków sądów polubownych przez sądu powszechne. Nadto, Trybunał przyjął, że skoro chodzi o ochronę doniosłych przepisów prawa unijnego to arbitrzy powinni stosować te przepisy z urzędu, bez względu na okoliczność czy strony się na nie powołają. W istocie zresztą, w sprawie Eco Swiss żadna ze stron nie kwestionowała w postepowaniu arbitrażowym zgodności umowy z przepisami prawa konkurencji, ani w żaden inny sposób nie powołała tej kwestii. Pomimo to, Trybunał stwierdził, że wyrok arbitrażowy, w którym arbitrzy nie zastosowali przepisów prawa konkurencji UE (bądź zastosowali je wadliwie) podlega uchyleniu w państwie członkowskim UE na podstawie klauzuli porządku publicznego. Z powyższego wynika zatem, że gdy w grę wchodzą przepisy wymuszające swoje zastosowanie Unii Europejskiej to sąd polubowny z siedzibą arbitrażu w państwie UE powinien zastosować tego typu przepisy z urzędu nawet jeśli strony ich nie powołały. Zadaniem arbitrów jest wszakże wydanie wyroku, który będzie niezagrożony uchyleniem w siedzibie arbitrażu.

Po drugie, niezastosowanie przepisów imperatywnych dotyczących kwestii takich jak zakazy korupcji, prania brudnych pieniędzy, czy innych przypadków umów niemoralnych, w sytuacji w której arbitrzy dowiedzieli się o tego typu okolicznościach, byłoby przymykaniem oczu na przestępstwo. To zaś czyniłoby z arbitrów – co najmniej na płaszczyźnie moralnej – „współwinnych” przestępczej działalności. Wydaje się zatem, że także w tego typu przypadkach uzasadnienie dla działania z urzędu jest silniejsze niż w normalnym toku rzeczy.

Drugie ze spostrzeżeń, którym chciałbym się podzielić dotyczy natomiast sposobu działania arbitrów w sytuacjach, w których w postępowaniu nie bierze udziału jedna ze stron (arbitraż ex parte). Podkreśla się, że w tego typu przypadkach na arbitrach spoczywa obowiązek szerszego niż normalnie kontrolowania twierdzeń przytaczanych przez stronę biorącą udział w postępowaniu. Skoro bowiem nie ma drugiej strony to nie mogą być zachowane wymogi kontradyktoryjności postępowania. Choć często nieuczestniczenie w procesie jest wynikiem przyjętej strategii procesowej, to jednak potrzeba zachowania prawa do obrony także strony nieuczestniczącej wymaga aby arbitrzy nie przyjmowali bezkrytycznie wszystkich tez i argumentów strony biorącej udział w postępowaniu. Z natury rzeczy arbitrzy będą wtedy musieli dokonać z urzędu oceny prawnej sporu, w tym także uwzględnić argumenty czy nawet podstawę niepodniesione przez stronę biorącą udział w arbitrażu. Arbitrzy będą wtedy musieli poznać prawo realizując tym samym zasadę iura novit curia.

Opracował Maciej Zachariasiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s