Konsekwencje kryzysu finansowego w Grecji z perspektywy prawa kolizyjnego

"Flag-map of Greece" by Aivazovsky - Wikimedia commons

„Flag-map of Greece” by Aivazovsky – Wikimedia commons

Czy grecki kryzys finansowy może mieć pozytywne skutki? Może! W każdym razie dla rozwoju praktyki z zakresu prawa prywatnego międzynarodowego i międzynarodowego procesu cywilnego! Obrazują to dwie niezwykle interesujące sprawy, które trafiły na wokandę Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Pierwszy ze sporów, obejmujący połączone sprawy nr C-226/13, C-245/13, C-247/13 i C-578/13, zakończył się już rozstrzygnięciem TSUE, choć jego losy przed sądami krajowymi pozostają niewiadomą. We wszystkich połączonych sprawach pytania prawne zadały sądy niemieckie, przed którymi zawisły powództwa obywateli niemieckich przeciwko państwu greckiemu. Powództwa dotyczyły obligacji emitowanych przez Grecję i wykupywanych przez indywidualnych inwestorów, w tym właśnie przez obywateli niemieckich. Obligacje były emitowane w celu naprawy finansów pogrążonej w kryzysie Grecji w ramach tzw. Private Sector Involvement (PSI), zakładającego udział sektora prywatnego w finansowaniu pożyczek. Prywatni inwestorzy wykupywali je począwszy od 2011 r.

W lutym 2012 r. Grecki parlament przyjął ustawę nr 4050/2012 na podstawie, której nastąpić miała zmiana praw z papierów wartościowych emitowanych lub gwarantowanych przez państwo greckie. Zgodnie z ustawą nr 4050/2012 grecki rząd zaproponował obligatariuszom wymianę obligacji na papiery nowej emisji, których nominalna wartość była o połowę mniejsza a termin wykupu późniejszy. Obligatariusze odrzucili jednak tę ofertę. Pomimo to, Republika Grecka dokonała proponowanej zamiany papierów w marcu 2012 r., korzystając z klauzuli restrukturyzacyjnej przewidzianej w ustawie nr 4050/2012 określanej w terminologii finansowej jako “CAC“ (Collective Action Clause). Klauzula ta pozwalała na zamianę pierwotnych warunków obligacji głosami dwóch trzecich obligatariuszy przy 50% kworum wszystkich zainteresowanych. Decyzja obligatariuszy podlegała następnie zatwierdzeniu przez grecką Radę Ministrów. Zgodnie z ustawą nr 4050/2012 taka decyzja była wiążąca także dla pozostałych obligatariuszy, którzy głosowali przeciwko. W ustawie zastrzeżono także wyraźnie, że przepisy ustanawiające możliwość dokonania omawianej zmiany mają charakter przepisów wyrażających interes publiczny a na płaszczyźnie międzynarodowej – przepisów wymuszających swoją właściwość. W ustawie wyłączono również jakąkolwiek odpowiedzialność państwa greckiego.

W tej sytuacji obligatariusze, którzy znaleźli się w przegłosowanej mniejszości postanowili przed niemieckimi sądami wytoczyć powództwa przeciwko państwu greckiemu, zmierzające do uzyskania odszkodowania z tytułu nieposzanowania praw wywodzonych z posiadania i własności bądź też wykonania zobowiązań wynikających z pierwotnych obligacji.

Jak w każdym procesie cywilnym powództwa należało doręczyć pozwanemu – Republice Greckiej. W ramach procedury doręczania pozwów powstało jednak pytanie, czy zastosowanie znajduje rozporządzenie nr 1393/2007 dotyczące doręczania w państwach członkowskich dokumentów sądowych i pozasądowych. Rozporządzenie to stosuje się wszakże jedynie w sprawach cywilnych lub handlowych. Powstała natomiast wątpliwość czy powództwa kierowane przecieko Grecji nie dotyczą w istocie działania państwa w ramach sprawowania władzy publicznej (acta iure imperii), które wyłączone jest z zakresu rozporządzenia nr 1393/2007, podobnie jak wyłączone jest z zakresów rozporządzeń 44/2001 i 1215/2012 dotyczących jurysdykcji, uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach cywilnych i handlowych.

Dylemat powstał ponieważ – jak podkreśla TSUE – w omawianej sprawie, z jednej strony powodowie w postępowaniach głównych wytoczyli powództwa oparte na prawie cywilnym, zmierzające w istocie do uzyskania lub wykonania zobowiązań wynikających z pierwotnych obligacji, zaś z drugiej – warunki umowne emisji greckich obligacji zostały zmienione przez ustawę nr 4050/2012, a więc poprzez działanie władzy ustawodawczej. Niemieckie sądy, przed którymi zawisły sprawy, zadały zatem pytanie do TSUE w kwestii wykładni art. 1ust. 1 rozporządzenia, który nakazuje stosować je jedynie do spraw cywilnych lub handlowych.

Odpowiedź Trybunału na pytania zadane przez niemieckie sady wydaje się nieco mętna i nie daje wyraźnych wskazówek sądom krajowym co do sposobu postępowania z omawianego typu powództwami. TSUE stwierdza wszakże, że: „art. 1 ust. 1 rozporządzenia nr 1393/2007 należy interpretować w ten sposób, że […] powództwa o odszkodowanie z tytułu nieposzanowania praw wywodzonych z posiadania i własności, [i/lub – M.Z.] o wykonanie zobowiązań wynikających z pierwotnych obligacji, których termin wykupu zapadł […], wytoczone przez jednostki będące posiadaczami obligacji państwowych, przeciwko państwu, które je wyemitowało, są objęte zakresem zastosowania owego rozporządzenia, chyba że okaże się, iż wyraźnie wykraczają one poza zakres spraw cywilnych i handlowych.” W zasadzie zatem rozporządzenie się stosuje, ale jednak nie jeżeli sąd krajowy ustali, że powództwa wyraźnie wykraczają poza zakres spraw cywilnych i handlowych. A kiedy wykraczają? Wskazówek w tym zakresie należy poszukiwać w uzasadnieniu wyroku TSUE.

Poszukując odpowiedzi na postawione pytanie, Trybunał przypomniał zasady wypracowane w swym orzecznictwie na tle konwencji brukselskiej i rozporządzenia 44/2001. Podkreślił on m.in. że choć państwo może być także stroną stosunków cywilnych lub handlowych, to nie mamy do czynienia z takimi stosunkami jeśli działanie pozwanego państwa stanowiło w istocie wykonywanie władztwa publicznego (zob. np. C‑292/05 Lechouritou). Nawet jeśli państwo zapewnia określonego rodzaju świadczenia czy usługi na rzecz podmiotów, to nie są to sprawy cywilne jeśli korzystanie z nich jest obowiązkowe i wyłączne, i jeśli wysokość należności, sposoby jej naliczenia, jak również procedury pobierania są jednostronnie ustalane wobec odbiorców (tak np. w sprawie 29/76 LTU).

W odniesieniu do omawianego stanu faktycznego, Trybunał podniósł, że sama emisja obligacji nie zakłada wykonywania uprawnień publicznych a z akt sprawy nie wynika, że warunki finansowe obligacji zostały określone przez Republikę Grecką jednostronnie. I choć Trybunał zauważa, że ustawa nr 4050/2012 wpisuje się w ramy zarządu finansami publicznymi, to jednak podkreśla, że fakt, iż możliwość zamiany obligacji wprowadzona została ustawą nie jest sama w sobie determinująca dla stwierdzenia, że państwo wykonuje władztwo publiczne. Nie było też zdaniem TSUE oczywiste, że „przyjęcie ustawy nr 4050/2012 spowodowało bezpośrednio i natychmiastowo zmianę warunków finansowych odnośnych papierów wartościowych i w związku z tym powstanie szkody po stronie powodów”. Choć zatem nie stanowczo to jednak Trybunał przychylił się do stanowiska, że omawiane powództwa objęte są zakresem rozporządzenia nr 1393/2007 jako mające prywatnoprawny charakter.

Stanowisko to z pewnością nie jest wolne od wątpliwości. Odmiennie wypowiedział się Rzecznik Generalny Bot w opinii sporządzonej w omawianej sprawie, jak i komentująca orzeczenie Anastasia Gialeli (The procedural impact of the Greek debt crisis: The CJEU rules on the applicability of the Service Regulation, http://conflictoflaws.net, 13.7.2015). Podkreślali oni mianowicie, że sprawa powinna być wyłączona z zakresu rozporządzenia ponieważ w istocie pówdztwa wyniknęły z działań podjętych przez państwo greckie poprzez przyjęcie ustawy nr 4050/2012, co stanowi wykonywanie władzy publicznej. Istotą sporu było wszakże to, że państwo greckie zmusiło obligatariuszy do zaakceptowania niekorzystnej dla nich zamiany obligacji na papiery o niższej wartości nominalnej. Taki skutek wymuszony został ustawą i to w celu realizowania określonej polityki finansowej (a więc interesu publicznego) państwa.

Piłeczka powróciła teraz do niemieckich sądów, którym pozostaje do rozstyrzgnięcia wiele dalszych kwestii. Raczej nie pozostawia wątpliwości, że na potrzeby ustalenia jurysdykcji na tle rozporządzenia Bruksela I powinny one również przyjąć, że chodzi o sprawę cywilną (handlową). Na jakiej jednak podstawie sądy niemieckie powinny stwierdzić swą jurysdykcję? Czy chodzi tu o powództwo kontraktowe czy deliktowe w rozumieniu przepisów rozporządzenia Bruksela I? Sądy niemieckie będą również musiały uporać się z pytaniem o prawo właściwe dla oceny roszczeń powodów. Jeżeli prawem właściwym będzie jakieś inne prawo niż greckie, powstaje też pytanie czy przepisy greckiej ustawy nr 4050/2012 mogą zostać zastosowane jako przepisy wymuszające swoje zastosowanie.

"Apollo Olympia" the photo by Bibi Saint-Pol, Licensed under Public Domain via Wikimedia Commons

„Apollo Olympia” the photo by Bibi Saint-Pol, Licensed under Public Domain via Wikimedia Commons

Druga ze spraw zawisłych przed europejskim Trybunałem (jeszcze nie rozstrzygnięta), o której chciałbym tu wspomnieć dotyczy pytania prawnego zadanego przez niemiecki Federalny Sąd Pracy (Bundesarbeitsgericht) w sprawie C-135/15 Nikiforidis. Spór wyniknął z powództa greckiego nauczyciela zatrudnionego w greckiej szkole (a więc przez państwo greckie) w Niemczech. Podobnie jak wszystkich innych greckich nauczycieli, wynagrodzenie powoda obniżone zostało na skutek przyjęcia przez Grecję ustaw zwalczających skutki krysysu finansowego nr 3833/2010 i 3845/2010 (tzw. ustawy ratunkowe). Ustawy te przyjęte zostały w celu wykonania porozumienia z UE, Europejskim Bankiem Centralnym i Międzynarodowym Funduszem Walutowym i zmierzały do poprawy sytuacji finansów publicznych Grecji. Powód w sprawie głównej uważał jednak, że przepisów tych nie stosuje się do jego stosunku pracy podlegającego prawu niemieckiemu i wniósł o zasądzenie na jego rzecz stosownych kwot tytułem uzupełnienia wynagrodzenia do pierwotnej wysokości.

Powstało jednakże pytanie czy postanowienia wspomnianych ustaw ratunkowych nie powinny znajdować zastosowanie również do nauczyciela wykonującego swoją pracę w Niemczech, w sytuacji w której jego stosunek pracy podlega prawu niemieckiemu. W istocie jest to kwestia czy przepisy greckie obniżające wynagrodzenie pracowników sektora publicznego stanowią przepisy wymuszające swoje zastosowanie w rozumieniu art. 9 rozporządzenia Rzym I. Problem jest o tyle szczególny, że chodzi tu o przepisy państwa trzeciego, skoro spór zawisł przed sądem niemieckim, a pytamy o zastosowanie przepisów greckiej ustawy. Kwestii tej poświęcony jest art. 9 ust. 3 rozporządzenia Rzym I, zgodnie z którym możliwe jest w niektórych okolicznościach przyznanie skuteczności przepisom wymuszającym państwa trzeciego.

Art. 9 ust. 3 rozporządzenia Rzym I expressis verbis zezwala jedynie na przyznanie skuteczności przepisom wymuszającym państwa miejsca wykonania zobowiązania umownego. Brak natomiast wyraźnej wskazówki w kwestii przepisów wymuszających państwa trzeciego innego niż miejsca wykonania. Zagadnienie to ma znaczenie w omawianej sprawie, ponieważ miejscem wykonywania zobowiązania umownego przez greckiego nauczyciela z pewnością było terytorium Niemiec. Niemiecki Federalny Sąd Pracy pragnął zatem ustalić, po pierwsze, czy greckie przepisy ratunkowe kwalifikują się jako przepisy wymuszające, oraz po drugie, czy art. 9 ust. 3 zezwala na przyznanie skuteczności przepisów państwa innego niż państwo miejsca wykonania zobowiązania umownego.

Pierwsza z kwestii rodzi mniejsze trudności. Przepisy ograniczające wynagrodzenie w sektorze publicznym z uwagi na konieczność redukowania wydatków państwa w kryzysie wydają się bowiem kwalifikować do przepisów wymuszających w rozumieniu art. 9 ust. 1. Według definicji zawartej w art. 9 ust. 1 chodzi mianowicie o przepisy, które uważane są przez państwo „za tak istotny element ochrony jego interesów publicznych, takich jak organizacja polityczna, społeczna lub gospodarcza, że znajdują one zastosowanie do stanów faktycznych objętych ich zakresem bez względu na to, jakie prawo jest właściwe dla umowy”.

Druga kwestia, przedstawia natomiast zasadnicze kłopoty. Od dawna toczy się bowiem spór w doktrynie, czy z brzmienia art. 9 ust. 3 rozporządzenia wynika, że przepis ten zakazuje brania pod uwagę przepisów wymuszających państwa innego niż miejsce wykonania, czy też po prostu w ogóle kwestii tej nie porusza, pozostawiając ją do roztrzygnięcia normom kolizyjnym forum. Wielu autorów podkreśla, że bezpośrednie stosowanie przepisów wymuszających państwa trzeciego innego niż państwo miejsca wykonania nie jest możliwe. Wyraźnie wszakże art. 9 ust. 3 rozporządzenia odbiega od brzmienia wcześniej obowiązującego art. 7 ust. 1 konwencji rzymskiej, który nie zawężał możliwości uwzględniania przepisów państwa trzeciego jedynie do tych pochodzących z państwa miejsca wykonania. Sugeruje się jednak inne rozwiazania na tle art. 9 ust. 3 w tym również możliwość pośredniego uwzględniania obych przepisów wymuszających jako okoliczności stanu faktycznego (datum) w ramach stosowania prawa właściwego dla umowy, tu: prawa niemieckiego (tak np. Lisa Günther, German Federal Labour Court on Foreign Mandatory Rules and the Principle of Cooperation among EU Member States, http://conflictoflaws.net, 25.4.2015). O ile należy zgodzić się, że teoretycznie możliwość taką warto dopuścić, to istnieją wątpliwości czy koncepcja datum przydatna będzie w omawianej sprawie. Przepisy greckich ustaw ratunkowych mają wszakże ten skutek, że ograniczają wysokość wynagrodzeń nauczycieli zatrudnionych w sektorze publicznym. Czy można je uwzględnić jako okolicznośći stanu faktycznego? Wydaje się raczej, że aby wziąć je pod uwagę, konieczne jest ich zastosowanie we właściwym tego słowa znaczeniu.

Koncepcja datum przydatna jest natomiast w innego rodzaju sytuacjach. Najlepiej obrazuje to przykład zakazów dotyczących importu lub eksportu (embarga). Gdy przedmiotem oceny sądu jest kwestia odpowiedzialności za niewykonanie umowy, które nastąpiło na skutek ustanowienia embarga w określonym państwie, to wtedy stosując legis contractus, embargo należy brać pod uwagę jako okoliczność stanu faktycznego. Sąd nie tyle bowiem stosuje przepisy ustanawiające embargo, co raczej musi ocenić na ile i od kiedy ono istniało, a także czy rzeczywiście przeszkodziło dłużnikowi w wykonaniu zobowiązania. Tego typu kwestie stanowią w istocie kwestie faktyczne. Nie bardzo natomiast dostrzegam, w jaki sposób greckie przepisy ograniczające wysokość wynagrodzenia mogłoby zostać uwzględnione jako okoliczności stanu faktycznego. Zobaczymy jednak co w omawianej kwestii powie Trybunał Sprawiedliwości i jak następnie poradzi sobie z problemem niemiecki Federalny Sąd Pracy.

W opracowaniu korzystałem z komentarzy Anastasii Gialeli (w odniesieniu do pierwszej ze spraw) i Lisy Günther (w odniesieniu do drugiej), opublikowanych na conflictoflaws.net.

Opracował Maciej Zachariasiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s