Wpływ Brexitu na swobodę przepływu orzeczeń pomiędzy państwami UE i Wlk. Brytanią

Jak powszechnie wiadomo Anglia od lat stanowi dominujące centrum rozstrzygania sporów handlowych w Europie i na Świecie. Strony ze wszystkich zakątków Świat decydują się poddać swe transgraniczne spory handlowe pod rozstrzygnięcie angielskich sądów powszechnych lub sądów arbitrażowych z siedzibą w Anglii.

Jest wiele źródeł tego sukcesu, w tym m.in.: sprawne i doświadczone w skomplikowanych sprawach handlowych sądy, świetna obsługa prawna, polityka jurysdykcyjna angielskiej judykatury, wreszcie sam fakt obowiązywania w angielskich sądach języka angielskiego, który stanowi lingua franca handlu międzynarodowego.

Istotne jest tu jednak również to, że orzeczenie wydane przez angielski sąd korzysta ze swobodnego przepływu we wszystkich pozostałych państwach członkowskich Unii Europejskiej. Dzieje się tak dzięki przepisom unijnym, a w szczególności na podstawie przepisów rozporządzenia Bruksela I dotyczącego jurysdykcji, uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach cywilnych i handlowych (obecnie rozporządzenie nr 1215/2012). Orzeczenie sądu angielskiego – jako sądu państwa UE – korzysta zatem ze swoistego unijnego paszportu. Paszport ten zapewnia członkostwo w UE. Czy po wyjściu Wlk. Brytanii z Unii Europejskiej Londyn zachowa dominującą pozycję jako globalne centrum rozstrzygania sporów cywilnych i handlowych?

Pomimo, że Angielscy prawnicy z reguły dobrze oceniają wspólny europejski system uznawania i wykonywania orzeczeń oparty na rozporządzeniu Bruksela I, doskwierają im jednak dwie rzeczy.

Po pierwsze, krytykują oni orzecznictwo TSUE, które często stawia wyżej abstrakcyjną współpracę między sądami i argumenty systemowe ponad logikę indywidualnych stanów faktycznych i potrzeby stron. Tytułem przykładu można tu wskazać: wyrok TSUE w sprawie C-116/02 Erich Gasser GmbH v. MISAT Srl z 2003 r. (efektywność postępowania i zagwarantowanie możliwości szybkiego dochodzenia roszczeń ustępuje dogmatycznie rozumianej zasadzie lis pendens), oraz wyrok w sprawie C-185/07 Allianz SpA i in. v. West Tankers Inc. z 2009 r. (zakazujący stosowania anti-suit injunctions przeciwko sądom innych państw członkowskich nawet w obronie postępowań arbitrażowych). Anglicy otwarcie zatem podkreślają, że chcieliby pozbyć się zwierzchniej roli Trybunału Sprawiedliwości w wykładni prawa UE.

Po drugie – co zresztą powiązane ściśle z pierwszym – Anglicy tęsknią za stosowaniem własnych tradycyjnych doktryn jurysdykcyjnych, jakże odmiennych od naszych. Stosowanie wielu instrumentów znanych w Anglii od dziesięcioleci stało się niemożliwe na tle unijnego reżimu międzynarodowego postępowania cywilnego. Nie jest dopuszczalne stosowanie instrumentów takich jak wspomniane już anti-suit injunctions (wyrok w sprawie West-tankers); forum non conveniens (wyrok w sprawie C-281/02 Andrew Owusu v. Jackson z 2005 r.). Anglikom mogło także nie podobać się poddawanie w wątpliwość przez Trybunał zasad procesowych mocno ugruntowanych w ich tradycji prawnej (wyrok w sprawie C-394/07 Marco Gambazzi p. DaimlerChrysler Canada i CIBC Mellon Trust Company, w którym Trybunał dopuścił możliwość nieuznania angielskiego orzeczenia, w którym zastosowano sankcję wykluczenia z postępowania strony, która nie podporządkowała się pod sądowy nakaz wydania dokumentów, tzw. disclosure order).

Oczywiście to nie wspomniana wyżej krytyka wywarła decydujący wpływ na decyzję angielskiego społeczeństwa o wyjściu z Unii Europejskiej. Były ku temu inne – w większości mniej subtelne – powody. Warto jednak pamiętać, że także w obszarze wzajemnego uznawania i wykonywania orzeczeń Anglicy – akceptując wspólny system co do zasady – byli jednak do pewnego stopnia maruderami.

Wróćmy jednak do pytania o skutki Brexitu w obszarze rozstrzygania sporów w Anglii. Podstawowym skutkiem wyjścia Wlk. Brytanii z UE będzie wygaśnięcie w tym kraju mocy prawnej unijnych rozporządzeń. Zakłada się przy tym jednocześnie, że acquis communautaire stanie się w dniu Brexitu prawem brytyjskim („unarodowienie” acquis). Po tym dniu prawo brytyjskie będzie się już dalej rozwijać samodzielnie zarówno w toku zmian legislacyjnych jak i wykładni prawa. W obszarze swobodnego przepływu orzeczeń pomiędzy Wlk. Brytanią i UE nie daje to jednak oczywistych rezultatów prawnych. Nie chodzi tu bowiem tylko o stosowanie takich samych lub różnych norm prawnych, ale ważne jest pytanie skąd pochodzi przedmiot uznania, tj. orzeczenie. Z chwilą opuszczenia przez Wlk. Brytanię UE orzeczenia wydane w tym kraju nie będą już orzeczeniami unijnymi. Wygaśnie zasada wzajemnego zaufania i nakaz automatycznego uznania orzeczeń. Brytyjskie orzeczenia przestaną korzystać z unijnego paszportu. Tylko wszakże orzeczenia wydane w innym państwie członkowskim podlegają korzystnemu reżimowi uznawania i wykonywania orzeczeń określonemu w rozporządzeniu Bruksela I.

Jakie w takim razie będą zasady wzajemnego uznawania i wykonywania orzeczeń pomiędzy Unią Europejską i Wlk. Brytanią? Do wyobrażenia są dwa scenariusze.

Po pierwsze, nie będą podejmowane żadne działania na płaszczyźnie międzynarodowej i każde państwo stosowało będzie własne reguły uznawania i wykonywania orzeczeń. W Polsce do uznawania i wykonywania brytyjskich orzeczeń stosować będziemy przepisy k.p.c. Ewentualnie moc prawną odzyskać mogą stare bilateralne konwencje, które Anglia zawarła z niektórymi z państw członkowskich. Nie daje to żadnej rękojmi jednolitego traktowania brytyjskich orzeczeń w poszczególnych państwach UE, a także może utrudniać uznanie naszych orzeczeń w Anglii.

Po drugie, na płaszczyźnie międzynarodowej może zostać podjęta próba uregulowania kwestii wzajemnego uznawania orzeczeń między Wlk. Brytanią i państwami UE. W ramach tej drugiej opcji (która najprawdopodobniej będzie preferowana przez obydwie strony) istnieje kilka wariantów.

  • Przystąpienie przez Wlk. Brytanię do konwencji z Lugano z 2007 r., łączącej UE i państwa EFTA

Z wariantem tym wiąże się kilka problemów. Przede wszystkim należy zauważyć, że konwencja z Lugano z 2007 r. oparta jest na starym rozporządzeniu Bruksela I (rozporządzeniu nr 44/2001), a więc nie zawiera nowości wprowadzonych rozporządzeniem Bruksela I bis w 2012 r. (jak np. likwidacja exequatur dla stwierdzenia wykonalności). Ponadto, przystąpienie do konwencji z Lugano otwarte jest dla UE i państw EFTA i jedynie wyjątkowo dla innych państw w szczególnym trybie przewidzianym w art. 72 konwencji. Tryb ten wymaga aby aspirujące państwo „przekazało informacje niezbędne do stosowania konwencji”, co tłumaczyć należy jako konieczność wykazania, że system wymiaru sprawiedliwości tego państwa zasługuje na przyjęcie do wspólnego reżimu uznawania i wykonywania orzeczeń. Wlk. Brytania nie będzie raczej miała problemów z wykazaniem tej okoliczności, ale przystąpienie do konwencji z Lugano poprzez art. 72 będzie ją jednak stawiało nieco w roli petenta.

Wreszcie konwencja z Lugano gwarantuje silną pozycję Trybunałowi Sprawiedliwości, w czym Wlk. Brytania nie jest zainteresowana. Na podstawie protokołu 2 do konwencji ma on jurysdykcję w sprawie wykładni jej postanowień „w zakresie dotyczącym stosowania jej przez sądy państw członkowskich Wspólnoty Europejskiej”. Wykładnia TSUE nie będzie wiązać państw spoza UE (a więc także Wlk. Brytanii), ale wydaje się, że z uwagi na znaczenie TSUE i moc wykładni w całej UE, orzecznictwo Trybunału będzie miało duży wpływ na to co będzie działo się także w innych państwach.

  • Przystąpienie Wlk. Brytanii do konwencji haskiej z 2005 r. o umowach dotyczących właściwości sądu (2005 Hague Convention on Choice of Court Agreements)

Konwencja haska wiąże na chwilę obecną państwa Unii Europejskiej i Meksyk. Wlk. Brytania mogłaby do niej przystąpić. Problemem jest oczywiście, że dotyczy ona jedynie umów o wybór sądu i jurysdykcji sądów opartej na tychże umowach.

3) Zawarcie bilateralnej umowy pomiędzy UE i Wlk. Brytanią

Do wyobrażenia jest również zawarcie pomiędzy EU i Wlk. Brytanią nowej – bilateralnej – umowy dotyczącej wzajemnego uznawania i wykonywania orzeczeń. Zważając na inne problemy z jakimi boryka się Europa tego typu umowa nie będzie prawdopodobnie miała politycznego priorytetu. Ponadto, negocjacje w tym przedmiocie mogą nie być łatwe z uwagi na wspomniane wyżej różnice pomiędzy angielską i kontynentalną kulturą prawną w obszarze międzynarodowego postępowania cywilnego.

Widać zatem, że ukształtowanie na nowo systemu wspólnych reguł dotyczących międzynarodowego postępowania cywilnego rodzić będzie trudności. Nie wydaje się aby orzeczenia wydane przez brytyjskie sądy mogły w takim samym stopniu jak dotąd korzystać z zasady wzajemnego uznawania i wykonywania. Nieuchronnie pojawia się tu pewna doza niepewności. Czy w tej sytuacji, Londyn utrzyma swoją dominującą pozycję jako centrum rozstrzygania sporów handlowych? Angielscy prawnicy z reguły przekonują, że zmiany nie będą miały istotnego znaczenia w praktyce i że klienci nie muszą bać się nieprzewidywalności, która w omawianym obszarze będzie skutkiem Brexitu. Czas pokaże, czy ich nadzieje nie są nadmiernie optymistyczne.

Ciekawa jest w tym kontekście lektura opublikowanego w marcu 2017 r. Raportu Komisji Sprawiedliwości Izby Gmin. Podstawową tezą raportu wydaje się, że Wlk. Brytania powinna zmierzać do zachowania – w możliwie pełnym zakresie – dotychczas obowiązujących reguł międzynarodowego postępowania cywilnego. Po pierwsze bowiem, Raport pozytywnie ocenia istniejący w UE system ustalania jurysdykcji i uznawania orzeczeń (Bruksela I). Po drugie, Raport rekomenduje przystąpienie do konwencji z Lugano i haskiej konwencji z 2005 r., tak aby gwarantowały one swobodny przepływ orzeczeń w stopniu możliwie podobnym do istniejącego na tle Brukseli I. Po trzecie wreszcie, wyrażono w nim przekonanie, że pogodzenie się z rolą TSUE jako gwaranta jednolitych rozwiązań może być ceną, którą warto zapłacić za utrzymanie efektywnego systemu narzędzi służących rozstrzyganiu sporów transgranicznych.

Czy to znaczy, że w obszarze uznawania i wykonywania orzeczeń Wlk. Brytania będzie jednak zmierzała do Brexitu bez Brexitu?

Opracował Maciej Zachariasiewicz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s